DARMOWA WYSYŁKA dla zamówień powyżej 229 zł

Wspieramy beztroskie dzieciństwo :)
Ponad 25 tysięcy produktów w ofercie !

Porady Mlekolandii

Jak nie dać się przesileniu wiosennemu?

28 luty 2018

Dni stają się coraz dłuższe, ale zimowa aura nie odpuszcza – możemy czuć się teraz wyjątkowo zmęczeni chłodem i nawet myśl o nadchodzącej wiośnie nie jest w stanie dodać nam energii. Senność, brak chęci do działania, osłabienie, słaba koncentracja, rozdrażnienie to skutek kilkunastu ostatnich tygodni, kiedy spędzaliśmy większość czasu w domu, unikając ruchu na świeżym powietrzu, bez dostatecznej ekspozycji na światło słoneczne. Również nasza dieta pozbawiona była dobrodziejstw, jakie niesie spożycie świeżych, sezonowych jarzyn i owoców. Zmieniająca się na wiosnę pogoda będzie stanowiła rodzaj szoku dla naszego organizmu, zwiększając jego osłabienie, przez co poczujemy się jeszcze bardziej wyczerpani. Również dzieci odczuwają przesilenie wiosenne - częściej łapią w tym okresie infekcje i trudniej uporać się z opieką nad nimi. Ale na szczęście są sposoby, aby wydobyć się z zimowego marazmu i w nowy sezon wkroczyć w pełni sił, ciesząc się wiosennym przebudzeniem natury i nadejściem przyjaźniejszej pory roku.

Paradoksalnie, marzec to miesiąc, który idealnie nadaje się na urlop – jeżeli nie możemy sobie na niego pozwolić, zdecydowanie powinniśmy zmniejszyć tempo naszego życia, ograniczyć obowiązki do niezbędnego minimum i pozwolić sobie na odpoczynek, nawet jeśli byłby to tylko weekendowy wypad. Rodzice-opiekunowie małych dzieci oczywiście urlopu nie mają. Ale tym bardziej warto odpuścić sobie w tym okresie perfekcjonizm i skoncentrować się wyłącznie na potrzebach malucha i własnych. Nic się nie stanie, jeśli rodzina kilka razy zje szybki makaron z sosem zamiast dwudaniowego obiadu, a okna na Wielkanoc nie będą lśniły. Bardzo dużym obciążeniem dla naszego organizmu, nasilającym uciążliwe objawy przesilenia wiosennego jest stres, który sprawia, że czujemy się jeszcze bardziej zmęczeni. Dlatego, jeśli to możliwe, unikamy działań pod presją i staramy się zmniejszać towarzyszące nam napięcie. W jaki sposób? Staramy się robić możliwie często to, co nas relaksuje – czasem wystarczy po prostu usiąść spokojnie na kilkanaście minut, wykonać kilka ćwiczeń oddechowych i nabrać zdrowego dystansu do rzeczywistości.

Ważną sprawą jest również zapewnienie sobie odpowiedniej ilości snu. Nie bez powodu zimą czujemy się czasem tak, jakbyśmy chcieli przejść w stan hibernacji. Wystarczająca ilość niczym niezakłóconego snu jest niezbędnym antidotum do zwalczania zimowego zmęczenia. Nie oznacza to, że mamy spać więcej niż zwykle – zimą wcale nie potrzebujemy więcej snu niż latem, więc powinno nam wystarczyć ok. 8 godzin, a zbyt długie drzemanie w pościeli sprawi, że będziemy się czuli jeszcze bardziej ociężali. Bardzo duże znaczenie ma natomiast jakość snu – staramy się kłaść i wstawać o tej samej porze, wietrzymy sypialnię i staramy się utrzymywać ją w stanie w miarę uporządkowanym. Wygodna pościel, brak urządzeń elektronicznych w sypialni, odpowiednia temperatura (to kwestia indywidualnych preferencji, ale unikamy przegrzewania – większość z nas najlepiej śpi w przedziale 19-21°C) i nawilżacz powietrza, nawet w postaci wilgotnego ręcznika na kaloryferze, zapewnią nam odpowiedni komfort spania. Młoda mama raczej nie pozwoli sobie na 8 godzin snu w nocy, ale jej organizm pracuje w nieco innym rytmie, dzięki czemu łatwiej jej przetrwać jej okres częstego wybudzania i wstawania do dziecka. Ale warto rozdysponować inne obowiązki na pozostałych domowników, a samej wykorzystywać ten czas, w którym dziecko śpi na ucięcie sobie solidnej drzemki i wyrównania w ten sposób deficytów snu.

Naszym sprzymierzeńcem jest również słońce, którego na szczęście coraz więcej – brak światła słonecznego powoduje, że nasz mózg produkuje więcej hormonu zwanego melatoniną, która zwiększa poczucie senności. Aby temu zapobiec, otwieraj rolety i odsuwaj zasłony zaraz po obudzeniu, aby wpuścić więcej światła słonecznego do domu. Spacery z dzieckiem zaplanuj na godziny południowe – jest wtedy najcieplej i najjaśniej. Jeżeli mróz nie jest zbyt duży, zdejmij rękawiczki i eksponuj twarz i ręce na promienie słoneczne przez 15-20 minut. Upewnij się, że Twój dom i miejsce pracy są na tyle jasne i przestronne, na ile to możliwe. Pamiętamy także o suplementacji „słoneczną witaminą” czyli D3 – zarówno dzieciom, jak i dorosłym, podajemy ją do kwietnia, dlatego warto zaopatrzyć się w zapas tej witaminy na najbliższy miesiąc.

Do snu i słońca dokładamy kolejny czynnik, czyli ruch. Być może ćwiczenia fizyczne są ostatnią rzeczą, na którą macie ochotę, gdy czujecie się zmęczeni w ciemne zimowe wieczory. Ale będziecie zaskoczeni tym, jaki przypływ energii poczujecie po codziennym zaangażowaniu się w jakąś aktywność fizyczną – wystarczy zacząć, a wyraźnie odczuwalna poprawa samopoczucia zmotywuje Was do kolejnej serii podskoków i wymachów. Kolejnym bonusem, jaki otrzymacie, będzie łatwiejsza kontrola nad zimowym przyrostem wagi. Dobrą porą na ćwiczenia jest późne popołudnie – dzięki temu łatwiej przezwyciężymy pierwszy atak senności, który ogarnia nas wczesnym wieczorem, a także poprawimy jakość snu. Postarajmy się zarezerwować 3 godziny w tygodniu na rekreacyjny ruch – to naprawdę niewiele, jeśli przyjmiemy, że zamiana samochodu na szybki spacer do pracy z pracy też się liczy. Zima to także świetny czas na eksperymentowanie z różnymi, nowymi rodzajami aktywności. Jeśli nie lubisz typowych ćwiczeń ogólnorozwojowych, wybierz się na lodowisko albo rozpocznij przygodę z narciarstwem. Również basen (wiemy, przebieranie się i suszenie w zimie bywa uciążliwe) czy zespołowe sporty halowe to propozycja warta rozważenia.

Rodzice małych dzieci z reguły nie mają problemów z zapewnieniem sobie odpowiedniej ilości ruchu – uganianie się za pełzającą lub biegającą pociechą oraz obowiązkowy spacer połączony z przeciąganiem kilku - kilkunastu kilogramów na sankach czy bitwą na śnieżki z reguły zajmują więcej niż 150 minut w tygodniu. Warto jednak znaleźć aktywność, która będzie tylko dla nas, pozwoli nam się zrelaksować i odciążyć zmęczony kręgosłup – może joga albo taniec?

W walce z wiosennym osłabieniem pomoże nam także odpowiednie odżywianie. Zarówno nadwaga, jak i niedowaga może wpływać na nasz poziom energii i powodować uczucie zmęczenia i senności. Dlatego ważne jest, aby jeść przez całą zimę odżywiać się w zdrowy, zbilansowany sposób. Wprawdzie nie jest to łatwe, bo gdy lato dobiega końca, odczuwamy pokusę, aby lekkie sałatki zastąpić czymś bardziej konkretnym – chlebem, ziemniakami czy tłustym mięsiwem. Również okres świąt i karnawału sprzyja niekontrolowanemu spożywaniu różnych, niekoniecznie zdrowych i niskokalorycznych, przysmaków, ale to jedynie duża ilość warzyw i owoców jest nam w stanie poprawić humor i zapewnić odpowiedni poziom energii. Ponieważ szklarniowe nowalijki – ogórki czy pomidory – nie smakują teraz tak dobrze, jak w sezonie, sięgnijmy po typowo zimowe warzywa, takie jak marchew, pietruszka, seler, burak czy por – gotowane w zupie, podawane w sałatkach czy jako puree stworzą zdrową podstawę posiłków dla całej rodziny. Również klasyczne gulasze i zapiekanki z dodatkiem chudego mięsa, warzyw, roślin strączkowych czy kasz dostarczą nam niezbędnych składników odżywczych i dodadzą energii. Jadłospis powinny uzupełnić dobrej jakości ryby, bogate w witaminę D i nienasycone kwasy tłuszczowe, mające kluczowe znaczenie dla naszej odporności. Świeżą zieleninę możemy pozyskiwać sami i wcale nie potrzebujemy do tego celi szklarni, wystarczy parapet. Mogą to być świeże kiełki, hodowane w kiełkownicy czy słoiku, rzeżucha uprawiana na wilgotnej wacie czy doniczka ze świeżymi ziołami, pietruszką lub cebulą. Będą one stanowiły świetne uzupełnienie codziennego menu – i możemy być pewni, że nie ma w nich ani grama nawozów sztucznych i innej chemii.


W miesiącach zimowych możemy także odczuwać wzmożoną ochotę na słodycze i „fast-foody”, ale staramy się konsekwentnie unikać żywności zawierającej duże ilości cukru i pustych kalorii. Zapewniają one wprawdzie błyskawiczny przypływ energii, ale, niestety, jest on krótkotrwały. Później poczujemy się jeszcze bardziej zmęczeni, a zbędne centymetry odłożą się tu i ówdzie.

Pozimową terapię warto uzupełnić śmiechem - kiedy się śmiejemy, nasze ciało ulega zmianom fizjologicznym. Śmiech zwiększa energię i wzmacnia odporność, spala kalorie i poprawia nastrój. Powoduje także przyspieszenie oddechu, który wysyła więcej świeżego tlenu do tkanek. Dlatego gdy za oknem ciemno, zimno i smutno, zaciągnijmy zasłony, zapalmy świeczkę i obejrzyjmy komedię czy kabaret – najlepiej w towarzystwie bliskiej osoby. Kontakty z innymi ludźmi – tymi, których towarzystwo lubimy – również potrafią pozytywnie naładować nasz akumulator i dodać nam energii do działania.

Przed nadchodzącą wiosną warto także zadbać o wygląd, tak aby odzwierciedlał on nasze dobre samopoczucie fizyczne i psychiczne. Być może mamy wrażenie, że po zimie nasza skóra wygląda nieco blado – jednak poprawianie jej kolorytu w solarium byłoby nieco ryzykowne. Lepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z balsamów brązujących – wybierajmy te oparte na naturalnych składnikach, o niskim stężeniu dihydroxyacetonu - DHA. Również spożywanie marchewki i soku z niej lub innych pokarmów bogatych w beta-karoten szybko doda nam rumieńców. Warto postawić na oczyszczanie skóry twarzy i ciała w gabinecie kosmetycznym lub za pomocą wyspecjalizowanych preparatów do domowego użytku, a kosmetyki zabezpieczające przed mrozem zastąpić lekkimi kremami i balsamami z dużą ilością witamin i antyoksydantów, które przygotują naszą skórę na kontakt ze słońcem. To także ostatni dzwonek, aby podjąć walkę z cellulitem przed letnim zrzuceniem ubrań – pamiętajmy jednak, że to nie idealnie gładka skóra, ale wysoki poziom samoakceptacji decyduje o naszej atrakcyjności. Nowa fryzura, którą już wkrótce będziemy mogli eksponować bez czapki i małe odświeżenie garderoby uwieńczą nasze przygotowanie na nadejście wiosny. Młode mamy powinny koniecznie zmobilizować innych domowników do opieki nad maluchem, aby móc sobie spokojnie zafundować seans SPA – nawet we własnej łazience i wyjść na relaksujące zakupy, tym razem nie po pieluszki i mleko dla niemowląt.

Odprężeni i zadbani, łatwiej przestawimy się na nową porę roku, a zmiana warunków zewnętrznych nie będzie dla nas zbyt uciążliwa. Prawdopodobnie już wkrótce większa ilość słońca, przyjaźniejsza aura i solidna porcja nowalijek na talerzu wpłynie pozytywnie na nasze samopoczucie i sprawi, że odzyskamy werwę i będziemy w nieskrępowany sposób cieszyć się wiosennymi cudami i dobrym samopoczuciem.

Autor porady:

Zespół Mlekolandia Zespół Mlekolandia

Zespół rodziców z wieloletnim doświadczeniem.

Pokaż profil
Produkty polecane przez Mlekolandia.pl:

Komentarze

Czytaj również:

Gdy dziecko idzie do żłobka
13 wrzesień 2018

Kiedy myśleć o żłobku? Od czego zacząć i czym się kierować? W kilku punktach przedstawimy kluczowe zagadnienia, które będą z wami od początku tego wymagającego procesu. Wypadałoby rozpocząć od oczywistego faktu, że nie istnieją ogólnopolskie wytyczne nakierowane na rekrutację dzieci.

Czytaj dalej
Rozwijamy zmysły dziecka
30 sierpień 2018

Pierwszy okres życia każdego człowieka jest niezwykle istotny. Rozwijanie i stymulowanie naszych zmysłów pozwala szybko rozpoznawać otoczenie. Rodzice nawiązując z maluchami kontakt, budują pewne więzi i wpływają na chęci poznawcze młodego członka rodziny. Już we wstępie naszej porady zaznaczymy jednak, że dzieci odbierają docierające do nich bodźce znacznie inaczej, niż dorośli.

Czytaj dalej
Maluch w podróży
16 sierpień 2018

Wszystkie wyjazdy, szczególnie te wakacyjne, powinny być dla nas niejako synonimem wypoczywania. Start takiego relaksu rozpoczyna się już w samochodzie. Doskonale zdajemy sobie jednak sprawę z faktu, że niemowlaki nie przepadają za zbyt długą jazdą.

Czytaj dalej
Jedyny taki newsletter!

Dowiedz się pierwszy o nowościach i promocjach w ofercie!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Porady Mlekolandii

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Porady

Dział „Porady” na Mlekolandia.pl powstał z myślą o rodzicach, którzy, oprócz ogromnej radości związanej z narodzinami dziecka, odczuwają także niepewność przy podejmowaniu rozmaitych decyzji, związanych z opieką, pielęgnacją czy wychowaniem.

Naszym celem stało się stworzenie dla Was obiektywnego źródła informacji, opartego na najnowszym stanie wiedzy z zakresu pediatrii, psychologii, dietetyki itp. Koncentrujemy się na problemach dotyczących większości przyszłych i młodych rodziców, inspirację do artykułów czerpiemy między innymi z Waszych pytań i komentarzy na Facebooku Mlekolandii.

Nasze artykuły powstają we współpracy ze specjalistami – konsultantami, pediatrami, psychologami, położnymi, dietetykami i rehabilantami. Mamy nadzieję, że zaglądanie do naszych „Porad” ułatwi Wam trudne okresy opieki nad niemowlęciem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Mamy już 9567 pozytywnych opinii!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

"POLECAM:) KASZKA SUPER:) 100% POZYTYW"

11.10.2017

"Prosta przejrzysta strona internetowa, łatwe zamówienie, szybka dostawa. Polecam! :)"

Daga, 12.09.2017

"Bardzo sprawna sprzedaż, dobry produkt !"

08.08.2017

“Rewelacja:) Towar jak w opisie i błyskawiczna, świetnie spakowana paczka. Dziękuję i POLECAM!”

18.07.2017

“Polecam wszystkim, szybko, sprawnie, idealnie.”

12.06.2017

“Za wżdy prawdę wam powiadam jakoby ten oto zacny Sklep godzien był polecenia mego. Czyny jego chwalebne a dane przezeń słowo honorowo dotrzymane. Polecam!”

11.05.2017

“Wszystko w porzadku, SUPER SOLIDNY SKLEP, bardzo szybka dostawa, 100% pozytyw, POLECAM BARDZO GORACO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”

19.04.2017

Dodane do koszyka

zamknij
Rabat:
-0,00
Razem:
0,00