DARMOWA WYSYŁKA dla zamówień powyżej 229 zł

Wspieramy beztroskie dzieciństwo :)
Ponad 25 tysięcy produktów w ofercie !

Porady Mlekolandii

Jak przechowywać pokarm naturalny?

09 listopad 2017

Pokarm matki jest najlepszym pożywieniem dla dziecka, idealnie dopasowanym do jego indywidualnych potrzeb. Kiedy karmisz piersią przyzwyczajasz się, że mleko zawsze jest odpowiednio ciepłe i gotowe do spożycia dla Twojego dziecka. Ale jeśli zdecydujesz się na powrót do pracy czy innego typu aktywności, a jednocześnie zechcesz, aby Twoje dziecko nadal korzystało z dobrodziejstw naturalnego pokarmu, będziesz potrzebowała nie tylko laktatora, ale także pomysłu na to, jak przechowywać odciągnięte mleko, tak aby nadal było ono bezpiecznym i pełnowartościowym pokarmem dla Twojego malucha.

Karmienie dziecka odciągniętym mlekiem ma wiele zalet – maluch może korzystać dalej z najzdrowszego dla niego rodzaju pożywienia, Ty w dalszym ciągu utrzymujesz laktację (która niesie ze sobą liczne korzyści dla organizmu kobiety), a jednocześnie nie musisz czuć się ograniczona godzinami karmienia i możesz powrócić do pracy czy rozstawać się z dzieckiem na dłużej. Równocześnie możesz do karmienia zaangażować ojca dziecka – jeśli karmiłaś dotychczas wyłącznie piersią, nie mógł on uczestniczyć w tym akcie. Możliwość podania dziecku butelki będzie dla niego na pewno niezwykłym przeżyciem, wzmacniającym więź z potomkiem.

Opanowanie podstawowych zasad przechowywania pokarmu to podstawa bezpiecznej i udanej kontynuacji naturalnego karmienia. Odciągnięte mleko zawsze przechowuj w czystym, szczelnie zamkniętym pojemniku ze szkła lub plastiku, a wszystkie czynności związane z odciąganiem i przechowywaniem wykonuj starannie umytymi rękami. Wielorazowe pojemniki na mleko muszą być starannie myte i wyparzane w sterylizatorze lub kuchence mikrofalowej – resztki pokarmu to idealna pożywka dla bakterii! Jeżeli masz pojemnik z tworzywa sztucznego, powinien on być bez BPA (bisfenolu A), który jest substancją potencjalnie toksyczną. Bardzo wygodne są laktatory, które od razu odciągają mleko do pojemników, przeznaczonych do przechowywania i mrożenia – nie musimy wtedy zajmować się przelewaniem pokarmu i minimalizujemy jego straty.

Możesz także używać plastikowych worków do przechowywania pokarmu, jednak należy pamiętać, że są one bardziej podatne na uszkodzenia niż pojemniki o twardych ściankach – mogą pękać lub przeciekać. Dlatego worki umieść na wszelki wypadek w twardym, plastikowym pojemniku na żywność, koniecznie ze szczelną pokrywą. Warto tutaj zwrócić uwagę na pewien praktyczny aspekt – kwadratowe pojemniki łatwiej poukładać w lodówce jeden na drugim i generalnie mogą zajmować one o wiele mniej miejsca niż worki. Mleka nigdy nie przechowujemy w jednorazowych butelkach plastikowych czy w plastikowych torebkach, przeznaczonych do ogólnego domowego użytku. Ważna jest także szczelność opakowań – mleko absorbuje zapachy z lodówki, co niekoniecznie będzie podobać się maluchowi.

Każdy woreczek czy pojemnik opisujemy za pomocą wodoodpornej etykietki i markera – znajdująca się na nim informacja powinna zawierać datę zebrania mleka. Jeżeli pojemnik trafia w miejsce, gdzie jest więcej dzieci (np. do żłobka – tak, w tego typu placówkach masz prawo domagać się, aby Twoje dziecko było nadal karmione Twoim pokarmem!), podpisz je koniecznie nazwiskiem i imieniem dziecka.

Pojemniki powinny być przechowywane z tyłu lodówki lub zamrażarki, gdzie temperatura jest najbardziej stabilna i najniższa – nigdy nie umieszczaj ich na drzwiczkach. Generalnie, pokarm trzymaj z dala od mięsa, jajek i innej tego typu surowej żywności. Jeżeli nie masz chwilowo dostępu do lodówki, możesz skorzystać tymczasowo ze specjalnej torby termicznej.

Najpraktyczniej jest podzielić mleko na porcje wystarczające na jedno karmienie – zwykle jest to ok. 60-120 ml. Możesz także na wszelki wypadek przygotować kilka mniejszych porcji (30-60 ml), które będziesz mogła użyć w sytuacjach awaryjnych, gdy na przykład opóźni się planowane karmienie albo maluch będzie nadal głodny. Takie postępowanie spowoduje zmniejszenie strat i zapobiegnie marnowaniu cennego pokarmu (gdy dziecko nie zje wszystkiego, nie możesz powtórnie zamrażać pozostałości, musisz je, niestety, wyrzucić). I mała powtórka z fizyki J – zamrożona ciecz zwiększa swoją objętość, dlatego nie wypełniaj pojemników po same brzegi. 

Wiele mam zastanawia się, czy może dodać świeżo odciągnięte mleko do tego, które już znajduje się w lodówce. Owszem, jest to możliwe, jeśli mieszamy ze sobą wyłącznie mleko zebrane tego samego dnia. Przed dodaniem świeżego pokarmu do wcześniej schłodzonego lub zamrożonego mleka należy jednak dokładnie go schłodzić w lodówce przez co najmniej godzinę. Mleko z piersi jest naturalnie ciepłe i dodanie go do już zamrożonego płynu spowoduje częściowe rozmrożenie tego ostatniego, a tego właśnie należy unikać.

Czas bezpiecznego przechowywania odciągniętego mleka matki zależy przede wszystkim od metody przechowywania. Odnośnie przechowywania świeżo odciągniętego pokarmu obowiązują następujące zasady:

  • Mleko może być przechowywane w temperaturze pokojowej maksymalnie sześć godzin, jednak optymalny czas jego przydatności do spożycia wynosi ok. czterech godzin. Jeśli w pomieszczeniu jest bardzo ciepło, w żadnym przypadku nie przekraczaj limitu czterech godzin. W pomieszczeniu o temperaturze poniżej 15°C czas przechowywania pokarmu można natomiast wydłużyć.
  • Torba termiczna lub przenośna lodówka z wymiennymi wkładami chłodzącymi sprawia, że czas przechowywania mleka wydłuża się do jednego dnia (24 godz.). Tego typu akcesoria bardzo przydają się, jeżeli odciągasz pokarm poza domem, na przykład w pracy – umieszczenie go w torbie termicznej gwarantuje bezpieczne warunki przechowywania.
  • W tylnej części lodówki możesz przechowywać pokarm w sterylnych i szczelnie zamkniętych pojemnikach trzy do pięciu dni, jednak optymalny czas jego przydatności wynosi właśnie do trzech dni.   
  • Zamrażarka wytwarzająca temperaturę -20°C pozwoli nam przechowywać mleko nawet do roku, ale rekomenduje się skrócenie tego okresu do 6 miesięcy. W temperaturze 10-15°C, jak zazwyczaj panuje w lodówkowych zamrażalnikach, mleko możemy trzymać maksymalnie do dwóch tygodni. Ze zrozumiałych względów mleka nie zamrażamy  w szklanych pojemnikach.

Pokarm zamrażamy zaraz po odciągnięciu – im wcześniej, tym lepiej. Należy jednak pamiętać, że im dłużej mleko przechowywane jest w lodówce czy zamrażarce, tym większa utrata cennej witaminy C. Trzeba również pamiętać, że mleko matki, odciągnięte w miesiąc po urodzeniu malucha, nie będzie w stanie całkowicie zaspokoić potrzeby tego samego dziecka, gdy jest ono o kilka miesięcy starsze, i to zarówno pod względem kaloryczności, jak i proporcji składników odżywczych. Dlatego starajmy się, aby czas przechowywania pokarmu był tak krótki, jak to tylko możliwe. Wytyczne dotyczące przechowywania mleka matki mogą się nieco różnić w poszczególnych przypadkach – na przykład gdy maluszek urodził się jako wcześniak, jest chory lub hospitalizowany.

Mleko rozmrażaj zaczynając od tego, którego termin przydatności do spożycia jest najkrótszy. Zamrożony pojemnik umieść w lodówce na całą noc przed planowanym dniem wykorzystania pokarmu. Możesz również delikatnie podgrzać mleko, umieszczając je pod ciepłą bieżącą wodą lub w misce z ciepłą wodą, której temperatura nie powinna wynosić więcej niż 50°C. Nie podgrzewaj zamrożonej butelki w kuchence mikrofalowej lub na kuchence, w wodzie o wysokiej temperaturze. Taki sposób podgrzewania powoduje, że płyn nagrzewa się zbyt szybko - niektóre jego partie mogą być zbyt gorące, a inne – zimne, co grozi poparzeniem dziecka. W ogóle, mleka matki nigdy nie powinno nagrzewać się do temperatury wyższej niż 37°C ani tym bardziej gotować! Niektóre badania sugerują, że szybkie nagrzewanie wpływa negatywnie na przeciwciała zawarte w mleku oraz powoduje dalsze straty witaminy  C, przez co staje się ono mniej wartościowe oraz sprzyja namnażaniu się niebezpiecznych drobnoustrojów. Rozmrożonego mleka nie wolno ponownie zamrażać – jeżeli nie zostanie ono spożyte w ciągu 24 godzin (przechowujemy je w lodówce!), trzeba je po prostu wyrzucić.

Poszczególne porcje mleka rozmrożonego mogą się różnić od tego świeżo odciąganego z piersi – kolor pokarmu zależy od aktualnej diety matki, a zapach i konsystencja także może zmienić się podczas zamrażania. Mleko może także ulec rozwarstwieniu w trakcie przechowywania, dlatego trzeba delikatnie je zamieszać przed podaniem. Jeżeli tylko zmiany nie wskazują na to, że pokarm się zepsuł (to akurat można rozpoznać bez trudu po samym zapachu), możesz nim nadal bezpiecznie karmić Twoje dziecko. Może się zdarzyć, że maluch odmawia jedzenia pokarmu, który był poprzednio przechowywany – rozważ wówczas skrócenie czasu przechowywania.

W bardzo rzadkich przypadkach zdarza się, że prawidłowo odciągnięte i przechowywane mleko po rozmrożeniu okazuje się być w stanie dyskwalifikującym je do podania – nie jest ono szkodliwe, ale dziecko nie akceptuje jego smaku. Dzieje się tak w przypadku, gdy matka wytwarza mleko bogate w lipazę, enzym lipolityczny rozkładający tłuszcz. W zależności od zawartości lipazy, zjełczały lub mydlany zapach da się wyczuć już na etapie przechowywania w lodówce, niekiedy zaś ujawnia się po rozmrożeniu. Na szczęście, nie zdarza się to często i częściowo można zapobiec temu zjawisku – metodą prób i błędów da się ustalić taki czas przechowywania, po jakim smak mleka będzie jeszcze akceptowalny dla dziecka. Możesz na przykład na początek przygotować zapas na 5 dni, aby upewnić się, że dziecko je wypije.

Dobrym pomysłem jest zamrażanie pokarmu w pojemniku do robienia kostek lodu – najlepiej, żeby był on z pokrywką, ale możemy też opakować go szczelnie w czysty woreczek do mrożonek na czas przechowywania. Tak małe porcje mleka są przydatne dla starszych dzieci, które uczą się jeść pokarmy stałe – w początkowej fazie nauki kaszki czy deserki można mieszać z niewielkimi ilościami naturalnego pokarmu.

Wszystkie te zalecenia mogą z początku wydawać się trudne do opanowania, ale gdy uświadomisz sobie korzyści, jakie Twojemu dziecku przynosi spożywanie pokarmu naturalnego (oczywiście, tego przechowywanego prawidłowo!), poczujesz motywację do ich przestrzegania. A trochę praktyki z pewnością sprawi, że wkrótce poczujesz się mistrzynią zbierania, opisywania, przechowywania i serwowania Twojemu maleństwu Twojego mleka – najdoskonalszego pożywienia, jakie wymyśliła dla niego Natura!

Autor porady:

Zespół Mlekolandia Zespół Mlekolandia

Zespół rodziców z wieloletnim doświadczeniem.

Pokaż profil
Produkty polecane przez Mlekolandia.pl:

Komentarze

Czytaj również:

Jak korzystać z laktatora?
16 listopad 2017

O rodzajach laktatorów, kryteriach wyboru urządzenia oraz kwestiach związanych z zakupem lub wypożyczeniem sprzętu pisaliśmy już w naszych „Poradach”. Dziś zajmiemy się natomiast praktycznymi aspektami korzystania z tego urządzenia, dzięki któremu pokarm naturalny – najzdrowsze pożywienie dla Twojego dziecka - może być odciągany, przechowywany i podawany we właściwym momencie.

Czytaj dalej
Nosidełka dla niemowląt – jak wybrać?
02 listopad 2017

Noszenie maluchów na plecach czy przy piersi jest sposobem sprawowania opieki nad potomstwem u bardzo wielu gatunków ssaków – również człowiek korzystał z niego od stuleci, z jako najbardziej oczywistego i naturalnego sposobu na bycie cały czas w kontakcie ze swoim maleństwem. Sytuacja nieco się zmieniła, gdy pojawiły się wózki i inne udogodnienia, ale rodzice coraz częściej wracają do starych, sprawdzonych rozwiązań. Małe dzieci bardzo potrzebują bliskości swoich opiekunów, jest ona dla nich czymś naturalnym i koniecznym – wynika to z mechanizmów ewolucyjnych. Stały kontakt z opiekunem buduje w bezradnym niemowlęciu poczucie bezpieczeństwa i ufność, że jego potrzeby w zakresie karmienia, pielęgnacji i opieki zostaną zaspokojone.

Czytaj dalej
Stewia – dlaczego warto poznać ją bliżej?
27 październik 2017

Rafinowany cukier, najczęściej używany w Polsce jako substancja słodząca, ma wiele mankamentów: jest pozbawiony jakichkolwiek substancji odżywczych, ma sporo kalorii i wysoki indeks glikemiczny, sprzyja otyłości, cukrzycy i chorobom zębów. Z tego powodu często szukamy zdrowszej alternatywy. Na rynku istnieje sporo niskokalorycznych substancji słodzących, ale większość z nich jest pochodzenia syntetycznego. Istnieje jednak kilka naturalnych słodzików, które charakteryzują się wysokimi walorami smakowymi, mają także sporo innych zalet – jednym z nich jest stewia. Ta niepozorna roślina robi ostatnio sporą karierę – jest naturalna i ma zero kalorii, a jej właściwości zdrowotne zostały potwierdzone badaniami klinicznymi. Stewia jest spokrewniona z astrami i chryzantemami, obejmuje ponad 240 gatunków roślin – jako źródło substancji słodzących wykorzystuje się Stevia rebaudiana, krzak o wysokości 50-100 cm, pochodzący z Paragwaju i Brazylii, ale nadający się do uprawy w wielu rejonach świata. W Ameryce Południowej stewia jest używana od stuleci – nie tylko jako słodzik, ale także jako roślina lecznicza. W Europie została dopuszczona do obrotu w 2011 roku, ale w krajach Dalekiego Wschodu stała się popularna już ponad 40 lat temu. Stewia jako produkt o zerowej kaloryczności nie zawiera cukrów, tłuszczu, ani białek, natomiast w jej liściach znajdziemy antyoksydanty – witaminę C, fenole, kwas foliowy oraz mikroelementy. Słodki smak liście stewii zawdzięczają glikozydom stewiolowym – pochodnym stewiolu. Są to: stewiozyd, rebaudiozyd A, rebaudiozyd C, dulkozyd A oraz śladowe ilości rebaudiozydów B, D i E. Glikozydy stewiolowe są (w zależności od sposobu przeprowadzania porównań) 200-300 razy bardziej słodkie niż sacharoza zawarta w zwykłym cukrze, chociaż naturalna stewia zawiera także lekką, ledwo wyczuwalną goryczkę, która nadaje jej charakterystyczny posmak. Oprócz słodyczy, stewia ma także działanie lecznicze – stewiozyd jest środkiem obniżającym nadciśnienie krwi i przez to zapobiegającym wielu groźnym chorobom układu krążenia, przerostowi lewej komory serca, udarowi mózgu i niewydolności nerek. Blokuje on przenikanie jonów magnezu i wapnia przez błony międzykomórkowe – jest to mechanizm podobny do tego stosowanego w niektórych lekach na obniżenie ciśnienia. Jego działanie potwierdziły testy kliniczne – jednak należy pamiętać, że pacjentom podawano stewiozyd w dużych dawkach (500 mg 3 razy dziennie). To więcej niż jesteśmy w stanie przyjąć, używając kilku listków stewii do słodzenia napojów. W tej formie na pewno w dłuższej perspektywie będzie miała ona pozytywny wpływ na nasz organizm, nie ma co jednak liczyć na spektakularną redukcję ciśnienia po wypiciu paru osłodzonych stewią herbatek. Stewia nieźle radzi sobie także z jednym z największych problemów zdrowotnych na świecie – cukrzycą typu II, charakteryzującą się podniesionym poziomem cukru we krwi, związanym z insulinoodpornością lub niezdolnością do produkcji insuliny. Testy laboratoryjne wykazały, że przyjęty z posiłkiem gram stewiozydu zmniejszył poziom cukru we krwi u osób badanych o 18%! Okazało się też, że stewia jest metabolizowana bez insuliny, natomiast zwiększa wydzielanie tego hormonu i podnosi wrażliwość komórek na jego działanie – insulina eksportuje cukier do komórek, obniżając jego poziom we krwi. Jako produkt o zerowym indeksie glikemicznym oraz zerowej kaloryczności, stewia wygrywa z sacharozą (cukier rafinowany) oraz syntetycznym aspartamem. Jest idealnym słodzikiem dla diabetyków i osób walczących z nadwagą. Ponadto, badania na zwierzętach potwierdziły, że stewia redukuje poziom cholesterolu LDL, przez co może pełnić ważną rolę w profilaktyce chorób układu krążenia. Wykazuje także działanie przeciwzapalne, pobudza do działania układ immunologiczny i być może zapobiega nowotworom. Jest środkiem bakteriobójczym – bierze się ją pod uwagę jako antidotum na boreliozę, zapobiega też kandydozie – dolegliwościom związanym z obecnością w jelitach drożdżaka Candida albicans, którym można zapobiegać poprzez redukcję cukru w diecie. Mimo że jest bardzo słodka, hamuje łaknienie. Z uwagi na fakt, że nie zawiera cukru i nie fermentuje, zapobiega namnażaniu bakterii w jamie ustnej i powstawaniu próchnicy, jest więc bezpieczna dla naszych zębów. Słodycze ze stewią to doskonały wybór dla najmłodszych. Charakteryzuje ją przy tym wysoki poziom bezpieczeństwa stosowania – jak dotychczas, wydaje się, że spożywana umiarkowanie nie powoduje żadnych skutków ubocznych, można ją natomiast przedawkować. Dzienna, dopuszczalna dawka stewii wynosi 4 mg/kg masy ciała, jej przekroczenie może na przykład prowadzić do przejściowych sensacji ze strony przewodu pokarmowego (ostatecznie, problemy z żołądkiem mogą się zdarzyć także po spożyciu nadmiernej ilości cukru rafinowanego, więc nie należy się stewii obawiać). Obawiano się kiedyś, że może zbyt ingerować w układ hormonalny i wpływać na płodność, jednak obawy te nie znalazły potwierdzenia w wynikach badań – warto pamiętać, że niektóre plemion indiańskie w Ameryce Południowej stosują ją od setek lat, ciesząc się dobrym zdrowiem. Stewię możemy wykorzystywać pod czterema postaciami – świeże liście, susz, biały proszek oraz słodzik w płynie. Najbardziej naturalne są dwie pierwsze z nich, ale ich użycie do niektórych celów kulinarnych może być nieco kłopotliwe. Stewia w proszku i w płynie, a także ta znajdująca się w słodyczach, napojach czy płatkach śniadaniowych to po prostu wyekstrahowane z niej, czyste glikozydy – najczęściej stewiozyd z dodatkiem rebaudiozydów. Należy jednak pamiętać, że stewiowe słodziki w proszku czasem zawierają inne substancje, na przykład maltodekstrynę, która jest bardziej kaloryczna i ma wyższy indeks glikemiczny – dlatego czytajmy składy i wybierajmy glikozydy stewiolowe w czystej postaci, zwłaszcza jeśli szukamy produktu dla diabetyków lub zależy nam na unikaniu zbędnych kalorii. Ważne są także kwestie smaku – wiele osób uważa, że proszek smakuje lepiej, niż ekstrakt płynny, mający charakterystyczny posmak. Dość dobrym wyborem jest stewia zmieszana z erytrytolem – ma on niski indeks glikemiczny i znikomą kaloryczność, a jego dodatek likwiduje nielubianą przez niektórych stewiową goryczkę. Warto jednak przetestować kilka słodzików i wybrać ten, którego smak nam najbardziej odpowiada. Warto wspomnieć, że stewię można uprawiać – w doniczce i na gruncie. Wymaga ona dość wysokiej temperatury (min.22°C) oraz dużej wilgotności powietrza. Jest dosyć wymagająca – nie toleruje ani suszy, ani zalania. Nie ma natomiast specjalnych wymagań glebowych – wystarczy jej zwykła ziemia, używana do uprawy kwiatów czy warzyw. W środowisku naturalnym stewia jest rośliną wieloletnią, jednak w naszych ogrodach może się znaleźć jedynie sezonowo – nie przetrzyma pierwszych przymrozków. Natomiast w zimie idealnie będzie się czuła na parapecie w ciepłym pomieszczeniu. Stewię rozmnażamy z nasion, pędów lub kupujemy gotowe sadzonki. Liście zbieramy późno (wrzesień/październik), ale zanim roślina zakwitnie, ponieważ wówczas tracą one swoją charakterystyczną słodycz, a nuta goryczki staje się bardziej dominująca.

Czytaj dalej
Jedyny taki newsletter!

Dowiedz się pierwszy o nowościach i promocjach w ofercie!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Porady Mlekolandii

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Porady

Dział „Porady” na Mlekolandia.pl powstał z myślą o rodzicach, którzy, oprócz ogromnej radości związanej z narodzinami dziecka, odczuwają także niepewność przy podejmowaniu rozmaitych decyzji, związanych z opieką, pielęgnacją czy wychowaniem.

Naszym celem stało się stworzenie dla Was obiektywnego źródła informacji, opartego na najnowszym stanie wiedzy z zakresu pediatrii, psychologii, dietetyki itp. Koncentrujemy się na problemach dotyczących większości przyszłych i młodych rodziców, inspirację do artykułów czerpiemy między innymi z Waszych pytań i komentarzy na Facebooku Mlekolandii.

Nasze artykuły powstają we współpracy ze specjalistami – konsultantami, pediatrami, psychologami, położnymi, dietetykami i rehabilantami. Mamy nadzieję, że zaglądanie do naszych „Porad” ułatwi Wam trudne okresy opieki nad niemowlęciem.

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Mamy już 9567 pozytywnych opinii!

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

"POLECAM:) KASZKA SUPER:) 100% POZYTYW"

11.10.2017

"Prosta przejrzysta strona internetowa, łatwe zamówienie, szybka dostawa. Polecam! :)"

Daga, 12.09.2017

"Bardzo sprawna sprzedaż, dobry produkt !"

08.08.2017

“Rewelacja:) Towar jak w opisie i błyskawiczna, świetnie spakowana paczka. Dziękuję i POLECAM!”

18.07.2017

“Polecam wszystkim, szybko, sprawnie, idealnie.”

12.06.2017

“Za wżdy prawdę wam powiadam jakoby ten oto zacny Sklep godzien był polecenia mego. Czyny jego chwalebne a dane przezeń słowo honorowo dotrzymane. Polecam!”

11.05.2017

“Wszystko w porzadku, SUPER SOLIDNY SKLEP, bardzo szybka dostawa, 100% pozytyw, POLECAM BARDZO GORACO!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!”

19.04.2017

Dodane do koszyka

zamknij
Rabat:
0,NAN
Razem:
0,NAN